THE HANDMAID'S TALE -- The drama series, based on the award-winning, best-selling novel by Margaret Atwood, is the story of life in the dystopia of Gilead, a totalitarian society in what was formerly part of the United States. Facing environmental disasters and a plunging birthrate, Gilead is ruled by a fundamentalist regime that treats women as property of the state. As one of the few remaining fertile women, Offred (Elisabeth Moss) is a Handmaid in the Commander’s household, one of the caste of women forced into sexual servitude as a last desperate attempt to repopulate a devastated world. In this terrifying society where one wrong word could end her life, Offred navigates between Commanders, their cruel Wives, domestic Marthas, and her fellow Handmaids – where anyone could be a spy for Gilead – all with one goal: to survive and find the daughter that was taken from her.  (Alexis Bledel), shown. (Photo by: Take Five/Hulu)

Trochę to przesadzone – pomyślałam po przeczytaniu Opowieści podręcznej Margaret Atwood.

 

 

Trochę trudno jest mi sobie wyobrazić jak zmusić kobiety do noszenia kretyńskich strojów rodem z XIX wieku – pomyślałam przełączając program z reality show o życiu amiszów na reklamę burkini.

 

Mało prawdopodobne jest to, że ludzie daliby się zamknąć jak w jakimś getcie i podporządkować zupełnie totalitarnej władzy. Przecież na pewno musiałby powstać jakiś ruch oporu, ludzie nie dają tak łatwo sobą sterować! – pomyślałam sięgając po wywiad Hanny Krall z Markiem Edelmanem.

 

Cała ta akcja z seksem służącym wyłącznie prokreacji wydaje się dość prawdopodobna. Przecież do tego dąży nauka kościoła – seks jest narzędziem niezbędnym do posiadania potomstwa. Ale żeby przymusowo wykorzystywać kobiety jako surogatki? Takie rzeczy mogą się dziać wyłącznie w Starym Testamencie, jako społeczeństwo stoimy jednak na wyższym poziomie i traktowanie kobiet jako zakładniczek raczej nam nie grozi. – myślałam dopóki nie przeczytałam o programie Lebensborn nazistowskich Niemiec i tyrani Ceausescu w Rumunii („Nie ma w Rumunii miejsca dla kobiety, która nie jest matką”).

 

Palenie książek, przejmowanie władzy drogą zamachu stanu, odmawianie równych praw niektórym grupom społecznym, zmuszanie do prokreacji, rządy krwawych dyktatorów – to wszystko dzieje się w tej chwili gdzieś na świecie i nie myślimy o tym, bo przecież to nas nie dotyczy.

 

Przecież nie będziemy miały powodu żeby skorzystać z pigułki dzień po, prawda? A poza tym, i tak mamy swojego zaufanego lekarza, który od ręki wypisze nam receptę (chyba, że akurat będzie na urlopie, ale na pewno wtedy kogoś poleci). Gwałt to też nie będzie problem, który nas kiedykolwiek dotknie, bo przecież ubieramy się skromnie i wszędzie chodzimy z chłopakiem, więc szpitale z klauzulą sumienia to nie jest nasz problem. Człowiek o aparycji mściwego kleszcza dostał w zeszłym tygodniu rządową dotację na stworzenie strony internetowej, w której każda kobieta będzie mogła się zarejestrować i sprawdzać kiedy ma dni płodne. Strona ma powstać do końca tego roku, a rejestracja w serwisie będzie oczywiście dobrowolna. Przynajmniej na razie.

 

Margaret Atwood zmusiła mnie do rozejrzenia się po świecie, w którym żyjemy i nabrania wątpliwości co do tego, czy obecne zaostrzenie kursu w kierunku nacjonalizmu i dyskryminacji kobiet to tylko chwilowe zabawy obecnej władzy. W świecie Podręcznej nie wszystko wydarzyło się od razu, kobiety były stopniowo odcinane od życia w społeczeństwie, aż nagle wylądowały w więzieniu.

 

 

0
  • 0

    Podoba mi się, że po przeczytaniu książki można wysnuć tyle refleksji związanych nie tyle z samą lekturą, co z naszą codziennością. I niby niewiele dowiadujemy się o samej „Opowieści Podręcznej”, ale po Twoim wpisie poczułam się tak zaintrygowana, że muszę ją przeczytać.

    • Natalia Szcześniak
      0

      Informacje o książkce, zarys fabuły, okładkę i cenę bardzo łatwo znaleźć w internecie i nie chciałam tego powielać. Chciałam raczej podzielić się swoimi przemyśleniami luźno powiązanymi z książką i serialem, zostawiając trochę niedomówień żeby każdy miał miejsce na swoje przemyślenia :)

  • 0

    Ta książka to moje must read, koniecznie muszę się z nią zapoznać.
    Bookendorfina

  • 0

    Ja się przyznam, że boję się obejrzeć serial czy przeczytać książkę. Czuję, że wzbudziłoby to we mnie tyle emocji i przerażenia, że nie jestem na to gotowa. A właśnie najgorsza jest ta świadomość, że to się może zdarzyć. Horror z zombie to z założenia fikcja, a w tym przypadku nie możemy być pewni…

    • Natalia Szcześniak
      0

      Opowieść Podręcznej wywołuje dreszcz grozy, to prawda. Szczególnie jak się potem otworzy jakąś stronę newsową i zobaczy się tam tego kleszcza – Chazana i wtedy dosrzega się jak niewiele nam do tej antyutopii brakuje…

  • 0

    Pierwszy raz zetknęłam się z tą książką ponad 20 lat temu, gdy jako wkładka była wydawana w miesięczniku Nowa Fantastyka. Zbiegło się to zresztą z premierą filmu z Robertem Duvalem. Wtedy dla mnie to był szok. Ja nastolatka, zahukana, z małego miasteczka i takie idee, które totalnie wywracały świat do góry nogami. Wtedy nie znalazłam nikogo do podjęcia dyskusji. Dziś, jako świadoma kobieta, matka, ponownie czytam tę książkę i niestety, mam wrażenie, że historia nie jest wyolbrzymiona. Decydują o nas ludzie, którzy niekoniecznie mają pojęcie o pewnych sprawach, a ich decyzje podyktowane są grą polityczną, układami… Odmawia się nam praw, robi rewolucję w szkolnictwie po to, żeby utrudnić dostęp do wiedzy, co spowoduje mniejszą świadomość, wychowuje się nowe społeczeństwo na własne potrzeby. W książce przekształcenie „kulturowe” dzieje się dużo szybciej, niż w naszych realiach, ale niestety, kierunek jest ten sam :(

    • Natalia Szcześniak
      0

      Nasze prawa już zostały ograniczone. Wyobrażam sobie, że teraz nic nie da się zrobić ze szpitalem, który odmówi nawet nie aborcji, a badań prenatalnych. Teraz w dobrym tonie jest znęcać się nad kobietami, pokazać swoją wyższość.

      Do zmian w edukacji dorzuciłabym jeszcze budowanie drugiej, równoległej armii. Takie troche brunatne koszule, albo Oczy z Opowieści Podręcznej…

      Pozostaje mieć nadzieję, że im się nie uda przeprowadzić tej „rewolucji” do końca, że gdzieś się potkną.

  • 0

    jakie to realistyczne :( przerażające, ale niestety scenariusz moze się spełnić.

    Niby mamy XXI wiek, a ludzie są naiwni, i bardzo łatwo można ich manipulować różnymi informacjami, łykają jak pelikaty i nawet nie zastanawiają się czy to może być prawda, ani nie zadają sobie trudu, żeby samemu wyrobić sobie jakieś zdanie, tylko zdają się na tych, którym „ufają” … przerażające

    • Natalia Szcześniak
      0

      Manipulacja informacjami to jest coś, co mnie przeraża…. Niestety, ale internet sprawia, że niszowe bzdury stają się powszechne no i oczywiście, najniższej jakości content generuje największe zasięgi, jest zapotrzebowanie na sensację to i newsy trzzeba podkręcać…

  • Wszystkie Książki Mówią
    0

    Lubię takie książki. Zmuszające do myślenie, spojrzenia na coś więcej poza czubek własnego nosa. Szkoda, ze tak często jest to gorzka refleksja budząca strach. Książki jeszcze nie czytałam, ale wpisuję ją na listę.