Good Idea Life - blog lifestylowy
Jak posprzątałam swój Facebook

Jak posprzątałam swój Facebook

W ostatnim czasie miałam dość ponury nastrój. Czułam, że z każdej strony otaczają mnie same złe wiadomości. I chociaż po krótkim zastanowieniu zawsze stwierdzałam, że generalnie wszystko się układa dobrze, to jednak atakujące zewsząd sensacyjne tytuły sprawiały, że czułam się przytłoczona problemami ludzkości i przeświadczona, że świat jest jednym wielkim bałaganem, którego nikt nie zdoła posprzątać. Pewnie tak jest, ale…

W wolnym czasie #4 – zimo, idź już sobie

W wolnym czasie #4 – zimo, idź już sobie

Zima to zdecydowanie najgorsza pora roku, więz żegnam ją bez żalu. Tym bardziej, że malinowa herbata już mi bokiem wychodzi, a przytulny kocyk zaczął gryźć (chociaż nigdy tego nie robił). Konsumowanie kultury też szło mi dość opornie, jednak parę ciekawych rzeczy udało mi się zobaczyć i zwiedzić.   #doodwiedzenia   Wystawa Obcy w domu w muzeum Polin dostała już łatkę…

W wolnym czasie #3 – styczeń – miesiąc chandry

W wolnym czasie #3 – styczeń – miesiąc chandry

Pamiętacie, że w styczniu był blue Monday? Ten najbardziej depresyjny dzień tego roku został wyznaczony na 15 stycznia. Mam wrażenie, że to nie jest blue Monday tylko blue month. To chyba pogoda za oknem – niebo równo pokryte szarawym tynkiem chmur, a do tego temperatura – najgorsza z możliwych – trochę powyżej zera, która zapewnia widok najgorszej pluchy i rozmoczonego…

„Pismo. Magazyn Opinii” – Recenzja pisma. Magazynu opinii.

„Pismo. Magazyn Opinii” – Recenzja pisma. Magazynu opinii.

Tytuł jest frapujący, wpisuje się w modny nurt minimalizmu - skoro wydajemy pismo, to czemu nazywać je inaczej? Okładka intryguje ciekawą grafiką z pasażerami tłoczącymi się w tramwaju. Pismo na pierwszy rzut oka wygląda bardzo mieszczańsko, trochę snobistycznie, artystycznie, intelektualnie, świetnie komponuje się na instagramowych fotkach. A co znajdziemy w środku? W ogóle na wstępie muszę napisać, że bardzo się…

W wolnym czasie #2

W wolnym czasie #2

Rozpoczął się czas hygge, czyli ciepłych skarpet i malinowej herbaty. Długich wieczorów i corocznych podsumowań (i pracowych i życiowych). W ostatnim miesiącu moim ulubionym miejscem spędzania czasu była kanapa w salonie. To doskonały punkt dowodzenia, bo widać z niej drzwi wejściowe, kuchnię i jadalniany stół, a to wszystko można robić oglądając filmy przy kieliszku wina.   #doprzeżycia   Grudzień jest…

Izrael na wakacje w zimie

Izrael na wakacje w zimie

Taki wyjazd powinien być wypisywany na receptę przez lekarzy pierwszego kontaktu jako lekarstwo na jesienną chandrę. Kiedy w Warszawie temperatura niepokojąco dąży do zera, pada śnieg z deszczem, a niebo pokryte jest szarawym tynkiem chmur, w Tel Awiwie świeci słońce, a morze ma temperaturę powietrza czyli około dwudziestu kilku stopni.   Więc kiedy na początku listopada dostałam propozycję wyjazdu do…

W wolnym czasie #1

W wolnym czasie #1

Październik to ciężki i intensywny miesiąc. W tym roku to też początek takie nieprzyjemnej jesieni – z deszczem, niebem otynkowanym równą pokrywą szarych chmur, zimnym i wilgotnym wiatrem brrr! W ostatnich dniach trudno było nie zwrócić uwagi na protest rezydentów, bardzo poruszyła mnie ta sprawa, nie tylko ze względu na samych lekarzy. Jednak oprócz spraw poważnych, znalazłam też czas na…

Jak się nie zajechać?

Jak się nie zajechać?

Właśnie do tego miał służyć ten blog – żebym miała work-life balance. W założeniu to miało być takie miejsce, gdzie dzielę się tym, co robię w wolnym czasie, poza architekturą i poza nagrywaniem filmów. No cóż… Jak widać po ilości wpisów, w moim życiu pozaarchitektonicznym niezbyt wiele się dzieje.   W ostatnim tygodniu trochę przeholowałam. Pracowaliśmy (i nadal pracujemy) nad…

Najlepsze kawiarnie w Wilnie

Najlepsze kawiarnie w Wilnie

Wilno zaskoczyło mnie ilością pięknych miejsc, nie tylko niesamowitych zabytków czy urokliwych uliczek, ale też porządnie zaprojektowanych, klimatycznych kawiarenek.   W Wilnie musiałam nie tylko nagrać kilka filmów, ale też trochę popracować przy biurku. Najbardziej lubię robić to w kawiarni, gdzie zawsze mogę zamówić sobie coś pysznego, a w przerwach od pisania obserwuję miejskie życie. Wiadomo, że można trafić na…

Upalna Ferrante

Upalna Ferrante

Obudziłam się niewyspana. Całą noc byłam atakowana przez muchę o sadystycznych zapędach. Kiedy w obronie własnej właziłam pod kołdrę, automatycznie robiło się nieznośnie gorąco. Nawet bez tej kołdry powietrze w sypialni było jak gęsta zupa, a sen, a właściwie udawanie snu, było jak pływanie w tej zupie. I pewnie moje doświadczenia nie są jakoś szczególnie odosobnione, bo każdy zna ten…